Drogi Pamiętniku!
Zastanawiam się skąd się może brać nieśmiałość. Jak to się dzieje, że część ludzi jest pewna siebie, a część wątpi. Ludzie, którzy mają zaniżone poczucie własnej wartości mają źle. Ja taka jestem. Mam wrażenie, że często jestem niepotrzebna. Wiem, nie powinnam tak mówić, ale to silniejsze ode mnie. I dlaczego ciągle się dołuję, smucę i jestem zła na siebie? Czy to ma sens? Raczej nie bardzo. Wiem, że to nie w porządku myśleć o sobie, że się jest nic niewartym, głupim i bezużytecznym. Hmm...widocznie ktoś z moich przodków był taki, a może tylko ja się zagubiłam i nadal uważam, że jestem nic nieznacząca i nie powinnam żyć? Nie zasługuję, aby żyć? Każdy zasługuje, wiem o tym. Ale tak trudno jest uwierzyć w te słowa. Ciągle walczę, staram się uśmiechać. Wiesz, że czasem mi się udaje? Jestem wtedy szczęśliwa, bo czuję, że zrobiłam coś wartościowego, pożytecznego?
Amore, jak mam się pozbyć tego smutku, tej niepewności?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz